e-commerce i m-commerce w liczbach

e-commerce

Zastanawiałem się, jaki łączny wolumen sprzedaży zostanie osiągnięty w sektorze e-commerce. Czy faktycznie wzrosty są dwucyfrowe? Jak zmiany technologiczne i upodobania konsumentów wpływają na rozwój handlu za pośrednictwem urządzeń mobilnych? Krótko i na temat. 

  1. Ile wart będzie rynek e-commerce w Polsce na koniec 2014 r.?

Najnowsze dane PMR wskazują, że 2014 rok w e-handlu zamknie się kwotą 27,5 mld złotych. To niemal 15% więcej niż w roku ubiegłym. Póki co nic nie wskazuje na to, aby w 2015 roku tempo wzrostu tego kanału sprzedaży miało wyhamować. Jednego jestem pewny: w przyszłym roku przy nawet słabszych danych gospodarczych przekroczymy barierę 30 mld złotych wydanych przez internautów na zakupy. Przy założeniu, że sprzedaż off-line utrzyma wzrost na podobnym poziomie, to e-handel może stanowić ponad 5% całego sektora retail.

 

  1. W jaki sposób rosnąca popularność urządzeń mobilnych wpłynie na branżę e-commerce? Ile w 2015 roku może być wart kanał m-commerce?

Kanał m-commerce jest w fazie szybkiego rozwoju, ale widać pewną dychotomię. Dane mGenerator.pl mówią o 100% wzroście w 2014 roku i osiągnięciu 1 mld złotych wartości. Natomiast szacunki na 2015 wskazują, że wolumen transakcji wzrośnie prawie 2,5-krotnie w porównaniu do tegorocznego. To bardzo duża szansa dla firm, aby wyjść naprzeciw konsumentom, oferując nowoczesne strony mobilne czy aplikacje. Kilka dni temu Rzeczpospolita opublikowała artykuł o tym, że polskie firmy nie są gotowe na e-commerce, nie wspominając o m-commerce. Rz. powołuje się na raport ActiveMobi, który podaje, że 93% firm w Polsce nie ma strony mobilnej, a zaledwie 70% ma stronę internetową.

Użytkownicy e-konsumenci i m-konsumenci są znacznie dalej niż firmom może się wydawać. Dlatego dychotomia rozwoju m-commerce, a zarazem największa bariera w rozwoju e-handlu nie leży w kwestiach technologicznych, ale w nieprzygotowaniu firm do komunikacji z nowoczesnym konsumentem w tylko pozornie nowych kanałach – pozornie, bo już zupełnie naturalnych dla sporej grupy konsumentów. Dane liczbowe jasno wskazują drogę rozwoju handlu, dlatego pozostawanie z boku i niezauważanie zmian, w perspektywie już kilku lat, może zakończyć się poważnymi problemami w sprzedaży.

Tak jak rozpatrywano e-commerce jako killera offline retail, tak o m-commerce powtarza się, że uszczupli tort e-commerce. I obydwie tezy są błędne. Jest po prostu zupełnie nowym doświadczeniem, pojawieniem się możliwości kontaktu z konsumentem, w sytuacjach do tej pory niedostępnych, przy czym jak pokazują statystyki nadal lubimy wędrować po sklepach, choćby po to, aby obejrzeć produkty na żywo. Jeśli dobrze opracowaną strategię e-handlu określanej jako omnichannel, połączymy z odpowiednim User Experience i najnowszymi technologiami informatycznymi, będziemy mieć szansę na „ugryzienie” sporego kawałka handlowego e-tortu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn