Outsourcing IT. Tyle wygrać czy przegrać?

old mac

Nie tak dawno postanowiłem popełnić tekst o owianym aurą sukcesu outsourcingu IT. To co wydało mi się najlepsze, to opisanie doświadczeń najbardziej mi znanej firmy – czyli tej, w której pracuję od wielu lat.

Korzystamy z outsourcingu w obydwie strony. Z jednej Softhis współpracuje z partnerami jako wykonawca całych projektów informatycznych, a z drugiej często kooperuje z firmami / osobami wyspecjalizowanymi w jakiejś konkretnej, często bardzo wąskiej dziedzinie. A to przekłada się ostatecznie na wyższą jakość produktu oddawanego klientowi. Korzystanie z zewnętrznego wsparcia to moim zdaniem umiejętność współpracy z kimś lepszym w danej dziedzinie, samemu przy okazji budując swoją wiedzę. Outsourcing to także współpraca z uniwersytetami nad skomplikowanymi elementami algorytmicznymi,  matematycznymi, logiką procesową itp. Współpraca z takimi instytucjami daje wiele korzyści obu stronom.

Taka współpraca – z kimś lepszym – to nic innego jak szansa na włączenie do własnych rozwiązań twórczych i skutecznych innowacji. Outsourcing to nie tylko wynajmowanie zewnętrznego teamu programistów do wykonania kodu wg jakiejś specyfikacji, ale przede wszystkim możliwość współpracy z kimś kto w danej dziedzinie wie znacznie więcej i ma większe doświadczenie. To przekłada się na innowacyjność oddawanych klientom projektów, a jednocześnie dla firmy korzystającej z takich usług pozwala na transfer technologii do organizacji. W czasie spotkań rodzą znacznie ciekawsze pomysły, kod zyskuje na poprawnej optymalizacji. Wydaje mi się, że outsourcing pojmowany jako niezwykła szansa, przekłada się na innowacyjność rozwiązań.

Poza tym zaletą, outsourcing pozwala na uzyskanie niższych kosztów realizacji projektów oraz możliwość dostarczenia projektu na czas, bez konieczności nagłego zwiększania zatrudnienia. Jeśli firma w odpowiedni sposób potrafi zarządzać wiedzą i projektem, wówczas zewnętrzne wsparcie może osiągnąć oczekiwane rezultaty. Jednak to wymaga bardzo dobrej kontroli postępów prac, zaangażowania Project Managera i na pewno jasnego ustalenia metodyki pracy.

Doświadczenie realizacji szerokiego spektrum projektów sprawia, że większość prac wykonujemy in-house, ale gdy wymaga tego sytuacja zawsze poszukujemy doświadczonych partnerów. Mamy również grupę już zaufanych, wysokiej jakości współpracowników, z którymi realizowaliśmy już wiele projektów. Uważam, że kiedy jest taka możliwość należy umiejętnie dobierać projekty do realizacji, bo to gwarantuje płynność pracy całego zespołu. Wówczas nie ponosimy strat z tytułu posiadania jakiejś określonej grupy pracowników, którzy w wyniku błędnych działań sprzedażowych nie mają co robić.

W outsourcingu bardzo ważne są odpowiednie zabezpieczenia prawne, umowy o poufności, bezpieczeństwo rozwiązań informatycznych oddawanych klientom. Po wielu latach różnych doświadczeń i przeobrażeń doszliśmy do momentu, w którym mamy bardzo jasno sprecyzowaną metodykę pracy, wg której realizujemy projekty. Wiedzą to nasi pracownicy, zawsze informujemy i edukujemy klienta o zasadach współpracy, aby osiągnąć satysfakcjonujące wyniki  w zakładanym czasie. Zdarzają się projekty informatyczne, w których bez świadomości metodyki i zaangażowania w realizację jej założeń nie byłoby możliwości „dowiezienia” wdrożenia do końca. Dyscyplina w metodyce pracy nie jest to łatwa, ale po prostu się opłaca.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn